wybory 2007, 2005. Komisja Spraw Emigracji i Polaków za Granicą
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
GAZETA POLSKA - Frankfurt
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SEJM
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Add me to your address book
Google Groups – wersja beta
magazyn europejski
Odwiedź tę grupę
Google Groups – wersja beta
Zapisz się do magazyn europejski
E-mail:
Odwiedź tę grupę
Stefan Kosiewski

Utwórz swoją wizytówkę
czwartek, 18 lipca 2013
Monsanto wycofa wnioski o dopuszczenie w Unii Europejskiej transgenicznych i opatentowanych odmian roślin
    • Piątek
    • 15:00
    • Możliwy deszcz 26°C / 11°C
  • Prof. Michał Seweryński senator RP zaprasza na dyżur parlamentarny, 19 lipca 2013r. (piątek) o godz. 15.00 w Biurze Parlamentarnym w Wieluniu - Plac Legionów 1. Prosimy o wcześniejsze zgłoszenie: tel. Krzysztof Dziuba 603 535 424, biuro@sewerynski.pl
Wielun
Pokaż mapę · Znajdź drogę
  • prof. Michał Seweryński
    około minuty temu
    • Stefan Kosiewski Szanowny Panie Profesorze,
      amerykański koncern Monsanto wycofa w najbliższych miesiącach złożone wnioski o dopuszczenie w Unii Europejskiej do produkcji opatentowanych, genetycznie manipulowanych odmian roślin - powiedział agencji Reutera odpowiedzialn
      y za rynek europejski manager Jose Manuel Madero. Chodzi o transgeniczne odmiany kukurydzy, soi i buraków cukrowych, na które koncern nie ma zbytu w Europie. Natomiast złożony zostanie wniosek o odnowienie patentu kukurydzy MON810.
      Zdecydowane protesty obywateli wywołały uzasadniony sceptycyzm państw i zablokowały możność jawnej kolaboracji, wysługiwania się wielkiemu kapitałowi przez funkcjonariuszy unijnych.

    • Jest to już drugie nasze zwycięstwo, po wycofaniu się ostatnio Brukseli z zamiaru prywatyzacji wody pitnej.
    • Wnet przyjdzie pora na nieopłacalność wspólnej waluty EURO oraz niezbędne cięcia budżetowe w aparacie unijnym: zmniejszenie o połowę pensji europosłów, komisarzy i urzędników Brukseli. Po obcięciu delegacji przestanie się opłacać Kurskiemu, Czarneckiemu, Migalskiemu, Thun (Woźniakowskiej) i innym żydokratom bezcelowe latanie z Polski na tzw. saxy.  
    • Natomiast zatrzymanie finansowania przez Sejm żydokratycznych przelotów idiotów z Brukseli do Warszawy winno być uchwalone w Polsce w trybie natychmiastowym jako forsujące szkodliwe patologie społeczne.
    • Proszę przyjąć najlepsze życzenia w pracy zawodowej i aktywności politycznej wśród Polaków Jury Krakowsko-Wieluńskiej.

    • Z szacunkiem, najlepszymi pozdrowieniami dla uczestników zapowiedzianego spotkania. https://www.facebook.com/nasza.czeladz/posts/543701745686349
    • 2 minut(y) temu


    September 

    lipy złotem jaśnieją
    i gorące jest niebo
    miesiąc na Wieluń spada
    jakby stalowy ptak

    kamień zwala z kamienia
    żar wybucha płomieniem
    jeszcze lata nie zorał
    wrzesień, a już ta

    czysta, wierna jak panna
    w ogródku dziewanna
    sieje imię po rowach
    a na usta piach

    której w sercach tak pełno
    jedynej i niezmiernej
    jak w zaciszu kościelnym
    przenajświętszy Sakrament

    jeszcze kasztan nie upadł
    a październik nie zdzierżył,
    jeszcze nie spadł listopad
    mokry jak atrament

    a tu już September,
    Oktober, November
    rażą zimne słowa
    niczym zboże grad

                                  Stefan Kosiewski

    Frankfurt nad Menem, 2 września 2009

około minuty temu

http://de.scribd.com/doc/154638157/Monsanto-Senator-Prof-Michal-Sewerynski-September-von-Stefan-Kosiewski-20130718-Wielun-na-Jurze-Krakowsko-Wielunskiej-w-Polsce-pdf

sobota, 20 kwietnia 2013
Antoni Macierewicz – Izaak Singer Ochrzczony w obozie dla internowanych w Łupkowie, chrzcił ks. Miska.
ja (sowa magazyn europejski)
 
http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/04/20/wybuchy-w-bostonie-i-w-teksasie-to-proba-zamachu-stanu-w-usa/   A przy okazji.
Odnośnie „naszego” (tzn. przedstawiciela na Polskę najbardziej prawicowych i agresywnych kręgów tzw. „światowładzy”) Antoniego Maciarewicza, to pan Mieczysław S. Kaźmierzak podeslał mi taka oto informację: 
/148 dni temu (23 listopada)

Antoni MacierewiczIzaak Singer – polonofob, dywersant, współzałożyciel KOR – komandosi’, żydokomuna-trockiści, marksiści [KOR powstał z najbardziej antypolskich struktur partyjnych: WKP(b), KPZU, KPU(b), KPB(b), KPF, KPD(Niemiec), MOPRu.]; współzałożyciel ZChN – Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe.Celem partii ZChN nie jest działanie dla dobra narodu, wręcz przeciwnie, zgodnie z martynistycznym programem ZChN ma kanalizować wszelkie inicjatywy narodowe, i co gorsza kompromitować ten kierunek polskiej myśli politycznej.Zakon Martynistów, szczególnie wyspecjalizowany w antykatolickiej dywersji kierunku Masonerii Okultystycznej Regularnej;

Ochrzczony w obozie dla internowanych w Łupkowie koło Komańczy w Bieszczadach, chrzcił ks. Miska.

Interesting, isn’t it?

 Czy Watykan finansował zamach stanu w Argentynie? W stanie wojennym jp2 inwestował w Solidarność w Polsce

sowa (») | today at 21:30 | read: 1× 
kirche/jp2-teresa.jpg

...a kiedy zapytał, dlaczego bank inwestuje setki miliardów w Ameryce Płd., nie otrzymał odpowiedzi... read on
sobota, 26 stycznia 2013
Dr Marek Glogoczowski: Minister Ciosek, zaraza 20130125 Stefan Kosiewski: i kleska CIA Kulturkampf w Krakowie
1. W aktualnie dostępnym w kioskach numerze "Przegladu" polecam reportaż mego kolegi "po piórze", Leszka Konarskiego z Krakowa, o powstaniu Chóru Pieśni Rewolucyjnej, wyraźnie na pohybel Solidarności, KK i całej tej zacieklej, super-kołtuńskiej Kulturkampf, jaką prowadzą w Polsce agentury CIA od blisko już lat 35:
 
Leszek Konarski w wydaniu 4/2013 napisał(a):
Krakowski Chór Rewolucyjny śpiewa dawne robotnicze pieśni, zapomniane lub wymazane z historii, takie jak „Warszawianka 1905” czy „Czerwony sztandar”. Debiut chóru 21 lipca ub. roku, na krakowskim rynku był niezapowiedziany, całkowicie spontaniczny. Teraz do krakowskich chórzystów, którzy pod sztandarem rewolucji zjednoczyli 30 przedstawicieli wszystkich odmian lewicy, czego jeszcze nikomu w Polsce się nie udało, nadchodzą zaproszenia z całego kraju.
 

 
Polecam także uwadze estetycznie bardzo piękny i na czasie tekst innego mego kolegi po piórze Stefana Kosiewskiego, od 32 już lat przeżywającego dobrobyt we Frankfurcie nad Menem.
 

 
http://markglogg.eu/?page_id=2

http://sowa-magazyn.blogspot.de/2013/01/dr-marek-glogoczowski-sobota-26.html
 
Pochodzący z Czeladzi w tak zwanym "Czerwonym Zagłębiu", antykomunista Stefan Kosiewski zamieścił w najnowszym wydaniu swego e-biuletynu "sowa", taki oto "kwiatek z ogródka Pana Boga":
 
... Jezus nie cierpiał faryzeuszy i wyrażał się o nich krytycznie korzystając z wolności słowa w państwie rządzonym przez Rzymian. Skończyło się to tak, jak miało się skończyć, jak mówi Pismo św., bo gdyby znali w tamtych czasach słowo, którym plują dzisiaj powszechnie w mediach, to powiedzieliby do Piłata: Oto, antysemita! Ukrzyżuj go! Natomiast Piłat odpowiedziałby żydom: Ecce homo.
 ...https://groups.google.com/forum/?hl=de&fromgroups=#!topic/sowamagazyn/IIAETXvOvRY
 
Written by sowa (») today at 08:27 in category Fascynacja obłędem, read: 11×
fascynacja-obledem/ciosek-magdalenka.jpg

Towarzysz Stanisław Ciosek wyszedł w styczniu 2013 r. z postulatem przetopienia tupolewa na złom, tymczasem jako były minister gen. Jaruzelskiego do spraw bałamucenia w głowie Lecha Wałęsy powinien cierpliwie wysłuchiwać postulatów spisanych Wałęsie w punktach przez Geremka. Taka była rola Cioska w scenariuszu przemian systemowych PRL-u autorstwa Kiszczaka, z adiustacjami stylistycznymi naniesionymi dłonią tow. redaktora Rakowskiego.

Ciosek był bowiem do lutego 1980 r. prowincjonalnym betonem partyjnym w Jeleniej Górze, o życiorysie działacza młodzieżowego, osobnikiem nieznanym szerszym masom aktywu partyjnego tak samo jak i mlodszy od niego o jakieś dziesięć lat Aleksander Kwaśniewski, taki sam pupilek prawdziwej władzy w Polsce(...).

Z Panem Bogiem

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

http://www.spreaker.com/user/sowa3/minister_ciosek_zaraza_fo126

http://sowa.quicksnake.net/Fascynacja-obdem/Minister-Ciosek-zaraza-20130125-Stefan-Kosiewski-Fascynacja-obdem-126

Obled u Walesy 20120229 Stefan Kosiewski: Jezus w ujeciu Ratzingera FO127 ZR

Written by sowa (») yesterday at 16:01 in category Church - religion, read: 4×
kirche/jezus.jpg

Papież Benedykt XVI napisał bardzo mądrą książkę "Jesus von Nazareth", którą Dobry Bóg zechciał podłożyć mi ongiś nie przypadkiem w moim kościele parafialnym św. Jana Ewangelisty przy Königsteiner Straße we Frankfurcie nad Menem, gdzie przebywam od grudnia 1982 r. zupełnie zasłużenie w zawieszeniu nazywanym urzędowo stanem azylu politycznego zajmując się zawodowo od kilku lat obok pisania wierszy także tworzeniem Herodów, czyli Polskiego Dramatu Narodowego, który w moim zamiarze winien rozjaśniać w przyszłości Polakom wiele spraw i pomóc znajdować drogę nie tyle na Pasterkę w tę jedną, jedyną Noc, w którą niegdyś ucieszył własnego ojca Mikołaja swoim narodzeneniem drugi syn Barbary z Majewskich, po mężu Mickiewicz we wsi Zaosie koło Nowogródka, mnie zaś przyszło urodzić się w Czeladzi tak samo w wigilijny wieczór a po mnie jeszcze kilku innym osobom w rodzinie mojej ze strony Mamy, lecz nie o tymże świątecznym zbiegu okoliczności chciałem prawdziwie w wyjątkowym dniu, jakim jest z woli cesarza rzymskiego dzisiejszy dzień, który to cesarz podjął się wprowadzenia reformy kalendarza, jako jedynej chyba do tej pory udanej reformy z woli władz; wracając do tego, co Boże: Papież jest Zastępcą Chrystusa na Ziemi, nie jest więc książka, o której mowa biografią Chrystusa o mocy obowiązującej Nauki Kościoła, natomiast każda książka Józefa Ratzingera winna być dla Katolika i Polaka odbiciem osobistego szukania Pana Boga przez jej Autora (por. Psalm 27,8) ....

 February 29, 2012

Obled u Walesy, zniweczona rzeczywistosc, Jezus w ujeciu Ratzingera von Stefan Kosiewski

Z Panem Bogiem z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski 

http://www.spreaker.com/user/sowa/obled_walesa_zniweczona_rzeczywistosc  

http://sowa.quicksnake.net/Church-religion/Obled-u-Walesy-20120229-Stefan-Kosiewski-Jezus-w-ujeciu-Ratzingera-FO127-ZR

czwartek, 27 września 2012
„Przeklęty przez boga biznesu” lamarckizm jako antidotum na martwicę rozumu homo Faber






  Lamarckizm kontra kapitalizm.doc
1702K
Anzeigen Herunterladen

(...)Dlaczego dzisiejsi „uczeni którzy zdradzili” są obficie wynagradzani – i to najwyższymi odznaczeniami państwowymi – za popisywanie się przed publicznością rozgłaszaniem takich bzdur jak „uczenie się poprzez eliminację połączeń w korze mózgowej”? Jak na to wskazywałem w „Wykładzie na temat rozwoju potrzeb”[11], napisanym jeszcze w Genewie w 1981 roku dla paryskiej „Kultury”, ale opublikowanym dopiero w PRL w 1983 roku w „Twórczości”, wszelkie te, zarówno mechaniczno-elektroniczne jak i chemiczne „dobra materialne” którymi nas zarzuca przemysł, poprzez zmniejszenie obciążenia wysiłkiem organów wspomaganych przez te protezy, z biologicznej konieczności przyczyniają się do atrofii narządów zezwalających nam na względnie samodzielne życie. I o tym, na dalszą metę bardzo nieprzyjemnym fakcie, oczywiście nie chcą powiadamiać konsumentów  producenci oraz dilerzy urządzeń oraz chemikaliów do „lepszego – to znaczy psychomotorycznie uproszczonego – życia”.

Przecież to wskutek zbyt łatwego bytowania, nie zmuszającego ludzi do jakichkolwiek poważniejszych wysiłków, mamy obecnie prawdziwą plagę, w większości przekazywanych dziedzicznie chorób cywilizacyjnych, z których najbardziej widocznymi są otyłość oraz krótkowzroczność dotykająca już blisko połowę mieszkańców USA. Do tego wykazu trzeba dorzucić najnowszą epidemię lawinowo narastających obecnie przypadków autyzmu[12], który w znacznej mierze jest chorobą dzieci z bogatych amerykańskich, głównie żydo-anglosaskich suburbii, w których bezpośrednie kontakty międzyludzkie są wyjątkowo chłodne i ograniczone. A coraz liczniejsi autyści, wskutek zakodowanego w ich genach zaniku empatii w stosunku do istot żywych, mogą nam w przyszłości zgotować niespodzianki dużo większe niż bomba atomowa, w znacznej mierze zbudowana i zrzucona na Japonię dzięki „pokojowym wysiłkom” takich znanych autystów jak Albert Einstein oraz Harry Truman. (Patrz internetowy tekst „Autyzm to anglosaska choroba”.)

Jakie prognozy na przyszłość możemy postawić, wykorzystując do tego nieznaną zarówno biblijnym prorokom jak i współczesnym, darwinowskim genetykom ZASADĘ INTELIGENCJI, przez Lamarcka dwieście lat temu nazwaną PRAWEM BIOLOGII, które rządzi całym ożywionym światem?

Pozwolę sobie zacytować kilka akapitów kończących mą książkę „Atrapy oraz paradoksy nowoczesnej biologii”[13], książkę napisaną w 1983/4 roku na zamówienie „Naszej Księgarni”, lecz opublikowaną dopiero w 1993 roku, przy finansowym wsparciu mych genewskich post-protestanckich przyjaciół.

 Okladka Atrap i praradoksow.jpg
12K
Anzeigen  Herunterladen


…Jako dalszy rezultat zaciekłej „walki o byt”, jaką toczą między sobą poznawczo niedokształcone osobniki, w społeczeństwie „rozwiniętym” muszą zostać stopniowo zaduszone jakiekolwiek szersze poglądy, które nie przynoszą wymiernych, bezpośrednich korzyści ich głosicielom: kto na przykład, wśród „plastycznie” nastawionych do życia uczonych, będzie się interesował teoriami, na których nie dość, że nie można zarobić, ani nawet zrobić wymaganej przez społeczeństwo kariery, to jeszcze można za ich głoszenie, a tym bardziej doświadczalne potwierdzenie, zostać pozbawionym pracy! (jak to się przytrafiło kilku cytowanym w tej książce autorom.)

Wskutek zaś wzajemnego otumaniania się ludzi za pomocą „nowych filozofii natury”, populacje ludzkie w krajach ekonomicznie najbardziej rozwiniętych zaczęły się upodabniać do populacji „ślepych” komórek nowotworowych. Te „udziecinnione”, neoteniczne populacje – odkrywszy sposób na eksploatacje swego macierzystego organizmu – w sposób biblijny „mnożą się i płodzą i panują nad nim” aż doprowadzą do zbiorowego samobójstwa i siebie i organizmu na którym żerują.

Obecna książka wskazuje na ukrytą wewnątrz układu nerwowego przyczynę, dla której nowoczesny człowiek tak bezwzględnie gwałci Naturę: otóż rozumujący jak klasyczny „pies Pawłowa” gatunek homo sapiens (tzn. w praktyce dzisiaj homo faber – przyp. aut. 2012) zauważył, że wynalazki techniczne zwiększają stopień jego panowania nad otoczeniem – i stąd nabrał niezachwianego przekonania, iż tylko poprzez rozwój techniki zdoła się „utrzymać na powierzchni” zarówno w międzyludzkiej, jak i w miedzynarodowej walce o byt. Z kolei zaś masowe zastosowanie protez technicznych w sposób automatyczny doprowadziło do „wyzwolenia” w człowieku jego najprymitywniejszych instynktów i pożądań, które odpowiedzialne są za obecną, narastającą w sposób lawinowy, destrukcję naszej planety.

Logiczne zatem byłyby działania mające na celu przyhamowanie postępu technicznego, a zwłaszcza ograniczenia produkcji przedmiotów posiadających wyraźnie narkotyczny wpływ na człowieka…

Nie należy przy tym wierzyć, że jakiekolwiek racjonalne próby ratowania naszej planety wyjdą z kręgu ludzi odurzających się rozwojem techniki. … duże nadzieje należy natomiast pokładać w kształceniu kadr naukowych o maksymalnie szerokich horyzontach. Tylko dzięki tak „niedemokratycznie” wykształconym elitom można się uchronić przed najrozmaitszymi „wariacjami” umysłowymi, będącymi plagą nowoczesnych społeczeństw.

Patrząc dzisiaj na me zdanie sprzed blisko 30 lat, że „duże nadzieje należy natomiast pokładać w kształceniu kadr naukowych o maksymalnie szerokich horyzontach”, z niejakim rozbawieniem zobowiązany jestem zauważyć, że właśnie do tego za wszelką cenę nie chcą dopuścić BIEDA ELITY EURO-ATLANTYCKIE pragnące zapanować nad światem. Kierując się ZBIOROWĄ INTELIGENCJĄ, charakteryzującą nie tylko kolonie ślepych termitów studiowanych przez P.P. Grassé, ale i „kolonie” pasożytniczej tkanki nowotworu, bardzo systematycznie starają się one realizować swój „plan kolonizacji” w sposób gromadny, tak jak te wychwalana przez Ojców Kościoła „szarańcza, które nie posiadając króla, w porządku wyrusza na kolejne żerowiska” (Prz. 30, 27, Orygenes IV, 87). Kto bowiem potrafi dziś precyzyjnie wskazać na osoby odpowiedzialne – i to nie tylko w Polsce, ale w całej Europie – za modyfikację programów szkolnictwa polegającą na wymuszaniu na młodzieży jak najwcześniejszej specjalizacji, zabezpieczającej przed pojawieniem się elit o bardziej szerokich poglądach? To systematyczne zawężanie horyzontów myśli u młodych ludzi rozpoczyna się obecnie już w pierwszej klasie liceum, w wieku zaledwie 15 lat! Wszystko to po to „aby nie dopuścić, by ludzie kiedykolwiek zobaczyli, jak rzeczy naprawdę wyglądają – no i oczywiście by cała władza nad światem mogła zostać nareszcie skumulowana przez wskazany przez biblijnego Boga Biznesu Naród Wybrany, samo-utożsamiający się z oligarchią krajów anglosaskich[14].

Zakopane, 26.09.2012

 kliknij w fotografię, żeby powiększyć, - gross machen
Stefan Kosiewski i dr Marek Głogoczowski, Zakopane 2005

Fw: Lamarckizm kontra kapitalizm
Von Marek Glogoczowski - 2:53 - 1 Autor - 0 Antworten


 08:46
dr Marek Glogoczowski o pogrzebie Prezydenta Lecha …

sowa: Dr Marek Głogoczowski jest filozofem niezwykle odważne podejmującym w ujęciu interdyscyplinarnym tematy "zakazane" przez masonerię dla … Gesehen: 5.344

niedziela, 08 lipca 2012
Dr. Marek Głogoczowski, prawdziwe nazwisko żydowskie Jackass, czyli świr w akcji
 
 
Manipulacje agnostyka przy użyciu scyzoryka w rozporku, którym w celu samozaspokojenia się bezbożny idiota obcina sobie jądra zamiast ucha - to nie żarty i nie rytualny taniec żyda i pedała, bowiem  purimowy wesołek mieszający Romana Dmowskiego z nie przeżutym do końca przez siebie cudzym gównem jest tak samo  obżydliwy i nieludzki  jak jackass z MTV: http://wiernipolsce.wordpress.com/strona-marka-glogoczowskiego/
 
Sent: Sunday, July 08, 2012 6:15 AM
Subject: Fw: "BÓG" UMYSŁOWO CHORY I JEGO PLANETARNE NOWOTWORY - Cz. I
 
fragment: ... "warto przypomnieć przedwojenną opinię Romana Dmowskiego o tym, że już bezpośrednio po I Wojnie Światowej Żydowskiej (i Anglosaskiej) Oligarchii marzyło się Zjednoczenie Świata pod hasłem Wolnego Rynku i swobodnego przepływu kapitału, dającego spekulantom na giełdzie gigantyczne profity. Powstanie jednak mnogości państw narodowych w Europie Środkowej w roku 1918, oraz postanie ZSRR w kilka lat potem, doprowadziło do zupełnie odwrotnej sytuacji, w postaci zamykania narodowych granic i ekonomicznej autarkii. Taka sytuacja powtórzyła się w Europie Wschodniej po II Wojnie Światowej, a narodowo homogeniczny, „antyniemiecki”  i „pro-rosyjski” PRL to była przecież pełna realizacja narodowej idei Romana Dmowskiego. Dopiero po ultra-żydowskiej „rewolucji antykomunistycznej” lat 1989-91 można było tę myśl o zjednoczeniu świata, pod Patronatem Boga Lichwy i Wolnego Rynku, znowu zacząć realizować. Tym razem już nie na żarty".
piątek, 30 grudnia 2011
7 świateł programowych do życzeń dla innych Osób. Prof. Adam Biela, Senat RP.

Adam Biela  Mój Program

Adam Biela

Electoral District No.7 based in Chełm

Candidate of the Election Committee of the League of Polish Families

Deputy to the Third Term Sejm,
Member of the Fifth Term Senate

1. Stworzyć w Senacie RP system rozwiązań prawnych zapewniających PRACĘ W POLSCE DLA POLSKIEJ MŁODZIEŻY KOŃCZĄCEJ SZKOŁĘ WYŻSZĄ LUB ŚREDNIĄ – na wzór niektórych krajów UE oraz Japonii (jako pogram nauki pracy zawodowej).

2. Rozwinąć nauczanie przedsiębiorczości na poziomie szkół ponadpodstawowych jako metodę przeciwdziałania bezrobociu młodzieży.

3. Stymulować poprzez promocję polskiej myśli naukowej i technicznej, jej ochronę prawną i efektywne wykorzystanie w polskiej gospodarce.

4. Zapalić faktycznie tzw. zielone światło dla przedsiębiorczości, małych i średnich firm (zwłaszcza biznesów rodzinnych), które zapewnią samozatrudnienie dla ich inicjatorów w ich społecznościach lokalnych.

5. Stymulować środkami fiskalnymi wzrost zatrudnienia, inwestycje w nowe miejsca pracy oraz zapobieganie wzrostowi bezrobocia.

6. Przyczynić się do konsolidacji polskiego kapitału, żeby mógł on spełnić rolę inwestycyjną dla polskiej gospodarki zarówno na szczeblu krajowym – konsolidacji kapitału akcyjnego polskich inwestycji kapitałowych jak i lokalnym – np. rozwijanie banków spółdzielczych, powstawanie funduszy gwarancji kredytowych.

7. Dokończyć realizację uwłaszczenia mieszkań spółdzielczych, aktualnych mieszkań zakładowych; dokończyć uwłaszczenie nieruchomościami gruntowymi przeznaczonymi na cele mieszkaniowe lub rolne; rozpocząć i zrealizować uwłaszczenie dla najemców byłych mieszkań zakładowych (sprzedanych przy okazji prywatyzacji jako tzw. zbędny balast nieprodukcyjny. http://www.adambiela.pl/moj-program/

czwartek, 02 czerwca 2011
O zaniku ludzkiego SUMIENIA w miarę Cywilizacji „pod bogiem” się rozprzestrzenienia (fragment).
Dr. Marek Głogoczowski: „Zbawienie przez (najemną) pracę” i tej teologii odczłowieczające skutki

Zakopane, 1 czerwiec 2011
. Są w życiu sprawy, o których głośniejsze mówienie od dawna zostało „społecznie zakazane”, a których nie podejmowanie i nie nagłaśnianie, tak jak najzwyklejszy rak, atakujący człowieka od wewnątrz, powoli nas wszystkich splugawi i zabije.
Karol Wojtyła na Górze św. Anny

W Polsce oczywiście takim „tabu” objęty jest kult Jana Pawła II i jego „nowej ewangelizacji”. Tego przedsięwzięcia efekty, w formie nowych kościołów na każdej prawie większej ulicy naszego kraju, każdy jest w stanie dostrzec. 13 maja 2011 obchodziliśmy 30 rocznicę zamachu na Papieża Polaka i mam wielu bliskich znajomych, którzy wciąż się zachwycają tym co Papież Polak dla Polski zrobił. Wśród nich jest Bożena Wajda, przewodnik tatrzański, nauczyciel sportu i doskonały narciarz, która 14 maja br. w Dworcu Tatrzańskim w Zakopanem otwarła wystawę swych fotografii dzikich zwierząt – w tym i niedźwiedzia, który omal jej nie zaatakował. Na wernisażu było wielu ludzi gór, oczywiście wino, ciastka i charakterystyczna dla takich imprez „słodka” atmosfera, a oprócz fotografii zwierzątek były eksponowane także i „pro natura” wiersze Bożeny adresowane do Jana Pawła II, którego czci ta wystawa była wyraźnie poświęcona.
 
Karol Wojtyła rzeczywiście był miłośnikiem i gór i ogólnie mówiąc dzikiej przyrody, zachowały się jego zdjęcia na nartach oraz jako uczestnika wycieczek kajakarskich na Mazurach. To właśnie inspirowana tymi zdjęciami z młodości przyszłego papieża, Bożena zadedykowała mu całkiem ładny wiersz, w którym znalazła się taka oto prośba:
 
Ojcze Święty,
(…)
Odmień oblicze tej ziemi,
Niech rozkwitną odcienie zieleni,
Niech nie milknie jej dziki śpiew.
 
Cóż jednak w praktyce zrobił Karol Wojtyła, już jako posiadający ogromną władzę zwierzchnik Watykanu, dla tej Przyrody ochrony? Czy ten nowy, 4-krzesełkowy wyciąg narciarski w Kotle Gąsienicowym, ustawiony na potężnych stalowych, widocznych nawet z Zakopanego podporach, nie symbolizuje REALNYCH intencji Wolnej Polski – oraz całej Cywilizacji Zachodu – w stosunku do Natury? I czy przypadkiem palący obecnie problem PRYWATYZACJI POLSKICH KOLEI LINOWYCH, do których należy zmodernizowana w ostatnich latach kolejka na Kasprowy, nie jest bezpośrednim efektem kamuflującej rzeczywistość działalności „duszpasterskiej” katolickiego kleru w naszym – o ile można wciąż jeszcze można mówić o „naszym” –  kraju? Z prośbą o kontynuowanie planu  „zazielenienie ziemi” moja koleżanka winna się raczej zwrócić do „znienawidzonego przez ponadnarodową społeczność”  Muammara Kadafiego, który efektywnie doprowadził do wtórnego – po kilkunastu wiekach przerwy – zazielenienia się sporego kawałka pustyni Sahara. Zwłaszcza na półwyspie Cyreneika, koło zbudowanego za jego rządów nowoczesnego miasta Bengazi, gdzie go ostatnio tak nagle zaczęto nienawidzić za to, że wbrew planom „Boga Ojca (ang. Godfather) Świata” próbował doprowadzić do re-nacjonalizacji libijskich złóż ropy naftowej.
 
Ponieważ na wystawie w Dworcu Tatrzańskim znalazły się nie tylko wiersze poświęcone papieżowi ale i jakieś utwory samego młodego Wojtyły, a zatem i ja, z obowiązku starzejącego się już miłośnika gór a jednocześnie i ‘miłośnika mądrości’ (dosł. filozofa), też kilka wierszy Ojcu Świętemu poczułem się zobowiązany zadedykować. Z zawodowego obowiązku zastosuję się tutaj do „wytycznych dla chrześcijańskiego świata”, jakie Johannes Paulus II zawarł w swej encyklice Laborem exercens z roku 1981, podpisanej przezeń we wrześniu 1981, a więc zaledwie w 4 miesiące po zamachu na jego życie. Jak niektórzy to jeszcze pamiętają, ta znamienna encyklika wychwala ETOS PRACY zgodnie z podstawowym biblijnym, uduchowionym zaleceniem „Czyńcie sobie ziemię poddaną; panujcie nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad wszelkimi zwierzętami, które się po ziemi poruszają!” (I Mo 1:28-30; to „błogosławieństwo” jest powtórzone w wielu innych miejscach Pisma Świętego[i]). Pamiętam że jak pierwszy raz przeczytałem tę, zrobioną pod „Solidarność”, encyklikę pod koniec 1981 roku, to mnie, podówczas blisko 40-letniemu „Sowizdrzałowi”, do tego momentu dobrej wiary w „franciszkańskie” zalety chrześcijaństwa, aż się flaki zaczęły z obrzydzenia przewracać. Poczułem się jakby ktoś od tyłu wbił mi nóż w plecy – i to w dodatku ktoś bardzo blisko związany z moją własną rodziną. I nie tylko ja tak się poczułem. Pamiętam przerażenie redakcji miesięcznika francuskich jezuitów „Etude”, którego redaktor naczelny, Pierre Vallin podówczas napisał, że doba obecna to nie jest to czas, by przypominać bardzo podstępne zalecenia Starego Testamentu, oraz że papież myli się kompletnie odnośnie apologii ludzkiej pracy dokonanej pod koniec średniowiecza przez Tomasza z Akwinu (zwanego skądinąd „wołem”).
 
Napisałem podówczas, na kilka miesięcy przed mą re-emigracją do PRL-u w „stanie wojennym” 1982 roku, krótką krytykę rzeczonej encykliki, której dałem tytuł „Ewangelia pracy i podstęp Szatana”. Nielubiący zbytnio Kościoła (chyba jeszcze z przedwojennych czasów) Jerzy Giedroyć tę mą recenzję chciał nawet opublikować w paryskiej „Kulturze”, ale by się zabezpieczyć przed „gniewem ludu” wysłał mój „Podstęp Szatana” do oceny swemu koledze, dominikaninowi Józefowi Maria Bocheńskiemu w szwajcarskim Fryburgu, oraz Leszkowi Kołakowskiemu w Oksfordzie. I od obu tych luminarzy  filozofii otrzymałem zachowane przeze mnie do dzisiaj listowne odpowiedzi, od Kołakowskiego (którego znalem jeszcze z naszych czasów na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley dziesięć lat wcześniej) nawet dość długi list, w którym donosił mi, jeszcze podówczas laikowi w sprawach religii, że „praca według Ojców Kościoła to cel życia człowieka”, a „dr dr dr h.c.”J. M. Bocheński wykpił się stwierdzeniem, że „na rzeczonym przedmiocie się po prostu nie zna”.
 
W ciągu następnych 30 lat, większa część tekstu mej nieopublikowanej „Ewangelii pracy” z końca 1981 roku gdzieś się zawieruszyła. Jednak jako miłośnik gór, bardzo dobrze znający „przyozdobione” setkami kolejek linowych Alpy, zapamiętałem z tej krytyki pracy Ojca Świętego me sarkastyczne stwierdzenie,  że „ten beton i druty na górach papież nazywa ‘uczestnictwem człowieka w akcie Stworzenia’!”. Dlatego, stymulowany nauką Jezusa z Nazaretu, że tego świata mamy być nie „słodkością” ale „solą”, zdecydowałem się pośmiertnie zadedykować Ojcu Świętemu kilka wierszy o stosunku do dzikiej Przyrody, jaki zachwala wychwalany przezeń Stary Testament. Specjalnie wykorzystałem jako ilustrację zdjęcie JPII na betonowym tarasie górnej stacji kolejki linowej na Kasprowy, dopisując doń co nasz papież, tak bardzo natchniony wersetami z Biblii, musiał sobie wtedy w duchu powtarzać, wskazując na „dzikość” Tatr Wysokich:
 
 
 
Oto Ja przemieniam cię (Izraelu) w młockarskie sanie,
nowe, o podwójnym rzędzie zębów:
ty zmłócisz i wykruszysz góry,
zmienisz pagórki w drobną sieczkę; (Iz 41: 15)
 
Niech się podniosą wszystkie doliny, a wszystkie góry i wzgórza obniżą;
 
 równiną niechaj się staną urwiska, a strome zbocza gładką niziną. (Iz 40: 1-5)
 
Każda dolina niech będzie wypełniona,
 a każda góra i pagórek zrównane,
 
drogi kręte niech się staną się proste,
a wyboiste zamienią się w gładkie.
 
 I wszyscy wtedy ludzie ujrzą zbawienie Boże. (Łk 3: 5)
 
Trzeba przyznać, że przedostanie zacytowane przez św. Łukasza zdanie, to nic innego jak realizowany z zaciekłością godną lepszej sprawy, program „udomowienia” naszej Planety, tak aby nam „małym bogom” (w opinii Filona Żyda z Aleksandrii, 2000 tysiące lat temu), żyło się  możliwie najwygodniej, bez żadnych „zwierzęcych”, plugawych wysiłków. Wysiłków jakim jest choćby poruszanie się o własnych siłach po górskich ścieżkach. Ale czy z tego „zbawienia przez pracę” może, na dalszą metę, wyniknąć coś pozytywnego, oprócz opasłych brzuchów nawykłych do ciągłego siedzenia za kółkiem kierownicy burżujów? Skąd się wzięły, już w Biblii, takie wyraźnie masońskie rojenia o pokryciu ziemi siecią „gładkich jak stół” autostrad? Znajomy emerytowany proboszcz, Jan Kurdybelski z Wrocławia opowiadał mi, że ten pomysł z „prostowaniem dróg Pana” Izajasz wziął z obserwacji zachowania się poddanych w Persji, którzy dowiedziawszy się, że przez ich teren ma przejeżdżać Władca, na gwałt poprawiali stan dróg, którymi miał jego orszak się poruszać, by w ten sposób zyskać dodatkowe względy – taki rodzaj „zbawienia” –  w oczach ich „Pana”. (Nb. Wybrukowaną bazaltową kostką drogę dojazdową z Zakopanego do stacji dolnej Kolejki Linowej na Kasprowy, w lipcu 1988 roku „na gwałt” przykryto asfaltem, aby uprzyjemnić dojazd do Kuźnic Pierwszemu Sekretarzowi KC KPZR Michaiłowi Gorbaczowowi. I rzeczywiście, w niecały zaledwie rok po tej wizycie Władcy Wschodniej Europy nastąpiło „zbawienie Polski” z niewoli komunizmu. Prorok Izajasz, a za nim ewangelista Łukasz, najwyraźniej mieli rację z tym zbawieniem poprzez pracę nad Ziemi wyrównaniem …)
 
Inny biblijny (bez)myśliciel, znany jako Zachariasz, w rozdziale 14 swej księgi, w ten sposób tłumaczy cel takiego „zbożnego przetwórstwa Natury”, zaplanowanego już w starożytności: Cały kraj będzie przemieniony w równinę, od Geby aż do Rimmonu na południu. Lecz Jeruzalem będzie leżeć wysoko (…) będzie żyć bezpiecznie. I będzie Pan królem całej ziemi. W owym dniu Pan będzie jedyny i jedyne będzie Jego imię.” Oczywiście to „bezpieczne życie” zostanie osiągnięte kosztem wytępienia wszystkich, zagrażających „Izraelowi” dzikich zwierząt, co potwierdził kolejny żydowski bezmyśliciel Ezekiel: „Zawrę z nimi przymierze pokoju, wytępię z ziemi drapieżne zwierzęta, tak że będą bezpiecznie mieszkać nawet na pustyni i spać w lasach” (Ez. 34: 25). Czy jednak takie totalne „oczyszczenie” otaczającego nas świata z wszelakiej „dzikości” jest na pewno dla „nas” (w sensie jednostki taksonomicznej zwanej homo sapiens) zbawiennym? Przecież życie w bezustannym komforcie to nie tylko gwarantowana otyłość oraz cały zestaw chorób cywilizacyjnych, ale także wyraźne ubytki szarej masy kory mózgowej, która po prostu wymiera, ulega atrofii, z powodu jej nie wykorzystania chociażby w celu pokonywania trudności górskich szlaków (...).

Dr. Marek Głogoczowski: O zaniku ludzkiego SUMIENIA w miarę Cywilizacji „pod bogiem” się rozprzestrzenienia. Zakopane, 1 maja 2011.
środa, 22 grudnia 2010
a w telewizji mamy nie kończący się PO-PIS Narodowych Bęcwałów

 (...)   bardzo słusznie prezydent Łukaszenka nazwał tę, wyraźnie naćpaną, „wielkomiejską hołotę”, próbującą się wedrzeć do Gmachu Władz, zwykłymi bandytami. Bandytami mającymi swych zapalonych popleczników we władzach III RP – co wskazuje że naszym krajem właśnie ci „bandyci z Oxfordu” (oraz Wszyngtonu, jak np. L. Balcerowicz i wspierany przez „Heritage Fundation” śp. L. Kaczyński) rządzą już od lat 20. I rządzą tak skutecznie, że w kraju już prawie przestają jeździć pociągi, na drogach stoją lawiny ciężarówek załadowanych jakimś sprowadzanym z Chin Ludowych „śmieciem” do wypychania polskich domów, a w telewizji mamy nie kończący się PO-PIS Narodowych Bęcwałów. Jeden z nich, już ponadnarodowy „Radosław”, bredzi o milionach głosów podmienionych w Mińsku, zaś konkurujący z nim „Jarosław” bredzi, że mu trupa brata podmienili w sarkofagu, umieszczonym 7 miesięcy temu z „witkacowską” pompą na Wawelu (...)

Wraz z najlepszymi Bożonarodzeniowymi Życzeniami,

(W starożytnym Rzymie tym „odradzającym się corocznie bogiem” było po prostu czczone przez pogan jako Naturalne Źródło Światła Słońce; stąd ta współczesna ‘judeo-amerykańska’ ofensywa przeciw Merry Christmas i świątecznej choince, w USA coraz częściej zamienianej na sztuczną menorę, upamiętniającą zwycięstwo „judaistów” nad „hellenistami” w Izraelu 23 wieki temu)

----- Original Message -----
Sent: Wednesday, December 22, 2010 10:59 AM
Subject: Fw: Zyczenia Swiateczne: mniej PO-PIS-u Narodowych Becwalow
wtorek, 22 czerwca 2010
Marek Glogoczowski: w USA otwarto wydział ds. szkolenia ekonomistów Europy środkowo-wschodniej

 kliknij w fotografię, żeby powiększyć, - gross machen
Stefan Kosiewski i dr Marek Głogoczowski, Zakopane 2005

Jeszcze w przeddzień moich 68 urodzin otrzymałem następujący e-list z pogróżkami:
From: Tomasz Drzeszyński
To: Marek Glogoczowski
Sent: Wednesday, June 16, 2010 10:36 PM

(...) Przyznaję, że zignorowałem Jezusowe, a wcześniej platońskie ostrzeżenie „nie rzucaj pereł przed wieprze” i w ramach wysyłki poczty na adresy „zboru” narodowców, wysyłałem ją także nieznajomemu mi panu Drzeszyńskiemu. Odpowiedziałem mu zatem bardzo ogólnie – bo także kilka innych osób (w tym dwoje profesorów z UJ i UAM) prosiło mnie, aby ich nie denerwować mymi e-listami – słowami światowej sławy pedagoga, czeskiego protestanta Amosa Komensky'ego "To, że  wiesz coś istotnego, to jeszcze mało, twoim obowiązkiem jest przekazać innym swą wiedzę." Co niniejszym nadal z uporem czynię, choć doskonale wiem, że szersze przekazywanie informacji na tak zwane „tematy dla Rządów Pana Świata niebezpieczne” może stać się przyczyną poważnych komplikacji życiowych.

Panu Drzeszyńskiemu w ostatnim doń e-liście nawet poradziłem, aby od razu zgłosił swe zapotrzebowanie na karę dla mnie do „odpowiedniej władzy” Sanhydrynu, który od tysięcy lat specjalizuje się w utrzymaniu „bożego porządku” w kontrolowanych przez M-KGB krajach. By wskazać tu na niedawną historię dziwnej śmierci dra Dariusza Ratajczaka, który już w stanie zawansowanego rozkładu był w stanie przyjechać samochodem na parking przed hipermarketem w Opolu.

Nieszczęścia ludzi, którzy coś więcej niż wolno wiedzą o tych Rządach Pana Świata (hebr. Całuj mnie w d. Adon Olam) są obecnie z „definicji” gwarantowane we wszystkich wolnych krajach. Na przykład „wykasowany” z polskiej polityki wicepremier Andrzej Lepper na Zjeździe Polonii Ameryki Południowej w Punta del Este (bodajże jeszcze w kwietniu 2005 roku, przed wejściem Samoobrony do koalicji z partią o biblijnej nazwie Prawo i Sprawiedliwość), powiedział coś co jest, mówiąc religijnie, tak zwaną „Tajemnicą Pana”: "...tu na Zachodzie, w Stanach Zjednoczonych byli na stypendiach w Instytucie Senatora Fulbrighta, zdaje się. To są ci ludzie, proszę Państwa. Wtedy, za komuny, w 1958 r. w Stanach Zjednoczonych otwarto wydział do spraw szkolenia ekonomistów Europy środkowo-wschodniej. Kto tu był? Był Balcerowicz. To moje słynne hasło "Balcerowicz musi odejść" mówię tu, proszę Państwa, z dala od Kraju i powtarzam to często w Polsce. Balcerowicz, Suchocka, Cimoszewicz, Kołodko, Belka, Gronkiewicz-Waltz,  to wszystko stypendyści Instytutu Fulbrighta. Już w 1958 r. zaczęli ich szkolić. Niektórzy Państwo jesteście starsi, pamiętacie z autopsji okres zimnej wojny, wykorzystali wtedy duże zakłady pracy tworząc "Solidarność" - potrzebny ruch, który zmienił system w Polsce, ale od początku wiadomo było, kto za tym stoi. Ekspertami Wałęsy byli KOR-owcy: Kaczyńscy, Michnik i Gieremek, drodzy Państwo (...) Co mogło być innego w Polsce? Dlaczego oni tam poszli? Dlaczego się tam znaleźli? Dlaczego później pierwszy premier zrobił "grubą krechę"?  A no dlatego, że przy okrągłym stole ustalili sobie: "raz my, raz wy, a ten naród będziemy bujać, będziemy kłamać, bo mamy środki przekazu, mamy pieniądze, mamy siłę, rozbijemy zakłady pracy i konsolidacji narodu nie będzie".


Na zdjęciu Marszałek Sejmu Andrzej Lepper; od prawej: Jerzy Skoryna (Stowarzyszenie Polskich Kombatantów, Meksyk), Zdzisław Podkański (b. Minister Kultury, PSL), Jan Kobylański (USOPAŁ, Uruguay)

No i w dwa lata później, Andrzej Lepper i jego „zarażona trądem USOPAL z Ameryki Południowej” Samoobrona została skutecznie wyeliminowana z polskiej sceny politycznej. A wspomniany powyżej „namaszczony przez Pana” (dosłownie po grecku „Christos”) Leszek Balcerowicz stąpa od zaszczytów do zaszczytów.

http://sowa.quicksnake.pl

poniedziałek, 07 czerwca 2010
Za zaprzestanie treningów polskich pilotów odpowiedzialny był minister w rządzie JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO, Aleksander Szczygło

Marek Głogoczowski, Zakopane

07. Jun 2010 11:08

(..)  Za zaprzestanie, w roku 2007, treningów polskich pilotów na znajdujących się w Moskwie trenażerach TU 154,  odpowiedzialny był minister obrony w rządzie JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGO, Aleksander Szczygło, który zginął pod Smoleńskiem jako szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego podlegającego prezydentowi LECHOWI KACZYŃSKIEMU.

Zapewne w podjętej podówczas decyzji o zaprzestaniu szkoleń pilotów w Moskwie odegrali rolę (...)rządzący podówczas Polską prezydent i premier Kaczyńscy, obaj jak pamiętamy „zoologicznie antyrosyjscy” (...)

fragment większego zapisu pt.:
Symboliczne znaczenie krzyża "KATYÑ II" w Smoleñsku
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20